GRY STRATEGICZNE
|
|
Galaxy Trucker (polska edycja) Zbuduj swój statek kosmiczny i przemierzaj galaktykę
liczba graczy:
od 2 do 4
wiek: od 10 lat czas gry: ok. 60 min. wydawca: Albi projektant: Vlaada Chvatil wersja językowa: polska
cena: 59.00 PLN
wysyłamy w: niedostępny |
W bardzo odległej galaktyce .... również potrzebują systemów kanalizacyjnych. Produkuje je Corportation Incorporated. Wszyscy znają ich kierowców. Odważni mężczyźni i kobiety, którzy nie wiedzą co to strach i za odpowiednim wynagrodzeniem przelecą statkiem nawet przez piekło.
Dzięki Galaxy Trucker możesz do nich dołączyć. Zdobędziesz dostęp do komponenetów zrobionych z rur kanalizacyjnych. Czy uda ci się z nich zbudować statek kosmiczny wystarczająco mocny aby przetrwać deszcz meteorów i wystarczająco uzbrojony aby obronną ręką wyjść z potyczki z piratami. Czy będzie wystarczająco pojemny aby zabrać na pokład załogę i towary handlowe? Czy będzie wystarczająco szybki, abyś pierwszy dotarł na miejsce?Oczywiście, że dasz rade. A przy okazji będziesz miał mnóstwo zabawy!
Klienci którzy kupili kupili Galaxy Trucker (polska edycja) kupili również:
Recenzje naszych klientów:
zaloguj się jeżeli chcesz dodać własną
zaloguj się jeżeli chcesz dodać własną
dodano: 2011-07-16
Super zabawa dla każdego
autor:
jarekz
Grę tę posiadam już od dłuższego czasu. Miałem okazje zagrać zarówno z rodzicami po 50'tce jak i z dwunastoletnimi kuzynami. Poziom skomplikowania gry jest tylko trochę większy niż klocków domino, więc nikt nie miał kłopotów z opanowaniem zasad.
Dużą zaletą jest dosyć szybka i co najważniejsze niepowtarzalna rozgrywka, stąd gra się nie nudzi i nie dłuży.
Do tego można grać parami - osoba zaawansowana z początkującą na zasadzie pomagania, a następnie wymiany statków na czas lotu. Wtedy ktoś kto już grał musi przyłożyć się do strategii żeby przetrwać lecąc statkiem nowicjusza i na odwrót - osoba nowa nie będzie się stresować podczas np. ataku piratów, czy roju meteorytów.
Polecam wszystkim którzy szukają czegoś nieszablonowego, szczególnie jeśli lubili w dzieciństwie bawić się klockami domino lub lego.
autor:
jarekz
Grę tę posiadam już od dłuższego czasu. Miałem okazje zagrać zarówno z rodzicami po 50'tce jak i z dwunastoletnimi kuzynami. Poziom skomplikowania gry jest tylko trochę większy niż klocków domino, więc nikt nie miał kłopotów z opanowaniem zasad.
Dużą zaletą jest dosyć szybka i co najważniejsze niepowtarzalna rozgrywka, stąd gra się nie nudzi i nie dłuży.
Do tego można grać parami - osoba zaawansowana z początkującą na zasadzie pomagania, a następnie wymiany statków na czas lotu. Wtedy ktoś kto już grał musi przyłożyć się do strategii żeby przetrwać lecąc statkiem nowicjusza i na odwrót - osoba nowa nie będzie się stresować podczas np. ataku piratów, czy roju meteorytów.
Polecam wszystkim którzy szukają czegoś nieszablonowego, szczególnie jeśli lubili w dzieciństwie bawić się klockami domino lub lego.
dodano: 2010-11-24
przereklamowana
autor:
lb_lb
Galaxy trucker to gra słaba i nie chcę już do niej wracać. Masa zasad by rozlozyc żetony i patrzeć jak rzuty kostką rozwalają statek. Gracze mają niewielki wplyw na rozgrywkę, a cała zabawa ma polegać na rozpadającym się statku. Mnie to nie bawiło. Nie polecam, chociaż zdaje sobie sprawę iż gra posiada swoich fanów.
autor:
lb_lb
Galaxy trucker to gra słaba i nie chcę już do niej wracać. Masa zasad by rozlozyc żetony i patrzeć jak rzuty kostką rozwalają statek. Gracze mają niewielki wplyw na rozgrywkę, a cała zabawa ma polegać na rozpadającym się statku. Mnie to nie bawiło. Nie polecam, chociaż zdaje sobie sprawę iż gra posiada swoich fanów.
dodano: 2010-10-04
świetna
autor:
lider
Poznałam tę gierkę niedawno, bo na zajęciach "Rozwój przez zabawę" na Uniwersytecie Otwartym UW (polecam zajęcia - bardzo fajne i niezwykłe) ale wracając do gierki, grałam już w nią dwa razy co i za każdym razem przyniosła mi nowe emocje. Nie zgadzam się tak całkiem, że gra nie wymaga myślenia, bo trzeba jednak przemyśleć trochę jak zbudować ten statek, żeby mieć jak największe szanse, tu trzeba trochę mózgownicą ruszyć, ale rzeczywiście nie wymaga się tego potem bo dalej w czasie lotu to już tylko los i szczęście, albo może raczej wykorzystywanie tego co się wymyśliło właśnie wcześniej przy budowaniu statku. No bo jak tu sobie poradzić z przemytnikami jeśli się statku wystarczająco nie uzbroiło, albo uzbroiło w podwójny laser, a baterii zapomniało, o locie meteorytów, decyduje rzut kostka decyduje, czy nas uchroni przed uderzeniem, albo uderzy w statek - w tym przypadku mogliśmy sami uchronić swój statek jeŚli w tym miejscu mamy laser. Można tak opowiadać i opowiadać radzę zagrać. Oczywiście dwa razy jakie grałam to nie wystarczy, żeby powiedzieć, że jestem mistrzem w tej grze, ale się wciągnęłam i na pewno chętnie będę wracać do tej gierki, zwłaszcza, że zgadzam się w tym, że gierka grafikę ma świetną. Nie znam wersji czeskiej więc nie przeszkadza mi nawet to, że my astronauci jesteśmy szarzy, może trochę więksi być powinniśmy, ale nie koniecznie, natomiast różnorodność barw tych wszystkich elementów (baterie, produkty, pionki - wszystkie, jak również elementy do budowy statku) może oko nacieszyć. Polecam - dobra zabawa.
autor:
lider
Poznałam tę gierkę niedawno, bo na zajęciach "Rozwój przez zabawę" na Uniwersytecie Otwartym UW (polecam zajęcia - bardzo fajne i niezwykłe) ale wracając do gierki, grałam już w nią dwa razy co i za każdym razem przyniosła mi nowe emocje. Nie zgadzam się tak całkiem, że gra nie wymaga myślenia, bo trzeba jednak przemyśleć trochę jak zbudować ten statek, żeby mieć jak największe szanse, tu trzeba trochę mózgownicą ruszyć, ale rzeczywiście nie wymaga się tego potem bo dalej w czasie lotu to już tylko los i szczęście, albo może raczej wykorzystywanie tego co się wymyśliło właśnie wcześniej przy budowaniu statku. No bo jak tu sobie poradzić z przemytnikami jeśli się statku wystarczająco nie uzbroiło, albo uzbroiło w podwójny laser, a baterii zapomniało, o locie meteorytów, decyduje rzut kostka decyduje, czy nas uchroni przed uderzeniem, albo uderzy w statek - w tym przypadku mogliśmy sami uchronić swój statek jeŚli w tym miejscu mamy laser. Można tak opowiadać i opowiadać radzę zagrać. Oczywiście dwa razy jakie grałam to nie wystarczy, żeby powiedzieć, że jestem mistrzem w tej grze, ale się wciągnęłam i na pewno chętnie będę wracać do tej gierki, zwłaszcza, że zgadzam się w tym, że gierka grafikę ma świetną. Nie znam wersji czeskiej więc nie przeszkadza mi nawet to, że my astronauci jesteśmy szarzy, może trochę więksi być powinniśmy, ale nie koniecznie, natomiast różnorodność barw tych wszystkich elementów (baterie, produkty, pionki - wszystkie, jak również elementy do budowy statku) może oko nacieszyć. Polecam - dobra zabawa.
dodano: 2010-06-25
autor:
Epidares
Galaxy Trucker jest jedyną w swoim rodzaju grą planszową. Wykorzystuje nowatorską mechanikę gry, posiada świetny klimat i mnóstwo dobrego humoru. Gracze wcielają się tutaj w niezłomnych, bohaterskich pionierów kosmicznych szlaków transportowych, zaś celem gry jest uzyskanie jak największego zysku z całego przedsięwzięcia. W żadnym wypadku nie jest to jednak gra ekonomiczna, wręcz przeciwnie- pieniądze uzyskuje się niejako przy okazji i służą tylko i wyłącznie jako pewien rodzaj punktów zwycięstwa.
Sama gra składa się z trzech rund, w czasie których każdy z graczy buduje w czasie rzeczywistym (!) swój pojazd z pewnej ogólnodostępnej puli żetonów, a następnie wyrusza w trasę z zamiarem dolecenia, w mniejszym lub większym kawałku, do mety. Interakcja między graczami sprowadza się właściwie tylko do fazy budowy statku, gdzie można podebrać ważny element komuś innemu. Gra jest w całości pozbawiona możliwości szkodzenia sobie nawzajem. W przestrzeni kosmicznej zaś zawodnicy zmierzają się z przeszkodami sprawdzającymi ich okręty pod względem siły ognia czy mocy silników. Rywalizacja jest pełna złośliwej radości. Jednak rozpacz po przegranej trasie nie trwa długo- na całą rozgrywkę składają się trzy przeloty o rosnącej długości i poziomie trudności.
Przyznam szczerze, że ilość elementów w pudełku w porównaniu do ceny wprawiła mnie w zdumienie. Dziewięć grubych planszy dla graczy, mnóstwo żetonów, drewniane kostki, plastikowe pionki pojazdów, karty i wiele innych. Wszystkie elementy są wykonane z odpowiednią dbałością. Jedyne rozczarowanie jest związane z pionkami astronautów, w edycji polskiej są one wyraźnie bardziej szare niż te z edycji czeskiej. Nie przeszkadza to jednak zupełnie w grze.
Sama gra przebiega bardzo szybko i radośnie. Nie jest to gra, w której jest potrzebne spore zaangażowanie umysłowe. Rozgrywka jest prosta, szybka i pełna absurdalnego humoru rodem z ‘autostopem przez galaktykę’. Świetnie nadaje się na odprężające spotkanie ze znajomymi lub przerywnik pomiędzy innymi poważniejszymi tytułami. Gracze reagujący z alergią na losowość nie powinni jednak się do niej zbliżać ;)
Również cena (59zł) jest niezwykle atrakcyjna. W moim przypadku okazały się to być dobrze wydane pieniądze.
Polecam!
autor:
Epidares
Galaxy Trucker jest jedyną w swoim rodzaju grą planszową. Wykorzystuje nowatorską mechanikę gry, posiada świetny klimat i mnóstwo dobrego humoru. Gracze wcielają się tutaj w niezłomnych, bohaterskich pionierów kosmicznych szlaków transportowych, zaś celem gry jest uzyskanie jak największego zysku z całego przedsięwzięcia. W żadnym wypadku nie jest to jednak gra ekonomiczna, wręcz przeciwnie- pieniądze uzyskuje się niejako przy okazji i służą tylko i wyłącznie jako pewien rodzaj punktów zwycięstwa.
Sama gra składa się z trzech rund, w czasie których każdy z graczy buduje w czasie rzeczywistym (!) swój pojazd z pewnej ogólnodostępnej puli żetonów, a następnie wyrusza w trasę z zamiarem dolecenia, w mniejszym lub większym kawałku, do mety. Interakcja między graczami sprowadza się właściwie tylko do fazy budowy statku, gdzie można podebrać ważny element komuś innemu. Gra jest w całości pozbawiona możliwości szkodzenia sobie nawzajem. W przestrzeni kosmicznej zaś zawodnicy zmierzają się z przeszkodami sprawdzającymi ich okręty pod względem siły ognia czy mocy silników. Rywalizacja jest pełna złośliwej radości. Jednak rozpacz po przegranej trasie nie trwa długo- na całą rozgrywkę składają się trzy przeloty o rosnącej długości i poziomie trudności.
Przyznam szczerze, że ilość elementów w pudełku w porównaniu do ceny wprawiła mnie w zdumienie. Dziewięć grubych planszy dla graczy, mnóstwo żetonów, drewniane kostki, plastikowe pionki pojazdów, karty i wiele innych. Wszystkie elementy są wykonane z odpowiednią dbałością. Jedyne rozczarowanie jest związane z pionkami astronautów, w edycji polskiej są one wyraźnie bardziej szare niż te z edycji czeskiej. Nie przeszkadza to jednak zupełnie w grze.
Sama gra przebiega bardzo szybko i radośnie. Nie jest to gra, w której jest potrzebne spore zaangażowanie umysłowe. Rozgrywka jest prosta, szybka i pełna absurdalnego humoru rodem z ‘autostopem przez galaktykę’. Świetnie nadaje się na odprężające spotkanie ze znajomymi lub przerywnik pomiędzy innymi poważniejszymi tytułami. Gracze reagujący z alergią na losowość nie powinni jednak się do niej zbliżać ;)
Również cena (59zł) jest niezwykle atrakcyjna. W moim przypadku okazały się to być dobrze wydane pieniądze.
Polecam!
dodano: 2010-05-13
Szalona gra w kosmicznym klimacie
autor:
Monika Hapka
Fantastyczna gra! Bardzo zabawna a przy okazji bardzo dużo emocji.
Na początku naszym zadaniem jest zbudowanie statku. Co jest problemem? Brakujące części. Jest to zwłaszcza uciążliwe przy większej ilości graczy. Ale dla chcącego nic trudnego. Połączenia mogą być naokoło.
Następnie nasz statek ma polecieć. I to najlepiej przelecieć cały etap. A czekać go będą: meteoryty, piraci, szmuglerzy... Są też na szczęście dobre rzeczy: planety pełne wszelakich dóbr.
Gra jest pełna losowości, jednakże można tu decydować o swoim losie. Przede wszystkim trzeba skupić się na zbudowaniu porządnej kosmicznej ciężarówy. Bez tego ani rusz. W czasie wyścigu też warto czasem zostać z tyłu, czasem wysforować do przodu.
Ogólnie gra bardzo godna polecenia (zwłaszcza przy takiej cenie). Ja np. zagrywam się w nią z małżonką i bardzo nam się ona podoba.
autor:
Monika Hapka
Fantastyczna gra! Bardzo zabawna a przy okazji bardzo dużo emocji.
Na początku naszym zadaniem jest zbudowanie statku. Co jest problemem? Brakujące części. Jest to zwłaszcza uciążliwe przy większej ilości graczy. Ale dla chcącego nic trudnego. Połączenia mogą być naokoło.
Następnie nasz statek ma polecieć. I to najlepiej przelecieć cały etap. A czekać go będą: meteoryty, piraci, szmuglerzy... Są też na szczęście dobre rzeczy: planety pełne wszelakich dóbr.
Gra jest pełna losowości, jednakże można tu decydować o swoim losie. Przede wszystkim trzeba skupić się na zbudowaniu porządnej kosmicznej ciężarówy. Bez tego ani rusz. W czasie wyścigu też warto czasem zostać z tyłu, czasem wysforować do przodu.
Ogólnie gra bardzo godna polecenia (zwłaszcza przy takiej cenie). Ja np. zagrywam się w nią z małżonką i bardzo nam się ona podoba.
dodano: 2010-03-17
autor:
zephyr
Lekka, losowa, ale nie bezmyślna
Przed graczem stoi zadanie wybudowania jak najlepszego statku z dostępnych puzzli. Zasady składania są proste - 2 rodzaje złączek i złącza uniwersalne, tak jak w Carcasonne krawędzie kafelków muszą do siebie pasować, banał. Ale elementów jest cała chmara, a to że kafle do siebie pasują nie oznacza że zbudowany z nich statek będzie funkcjonalny, budowa czegoś sensownego wymaga pewnego ogrania. Dodatkowo przesadnego optymalizatora do muru przyciśnie klepsydra. Skończyłeś? Obróć klepsydrę! Za 30 sekund każdy leci tym co do tej pory zbudował :)
Po budowie czas na crash test. Zobaczmy jak statek sprawdzi się w boju, ciągnąc losowe karty wydarzeń. Można oczywiście podejrzeć większość wydarzeń (albo w ogóle wyeliminować losowość) ale nie o to w tej grze chodzi, duży meteor na (rzut kostką) 4 linii, mi odpadła tarcza, buu a mi połowa statku, a mi ładownia, a ja mam wycelowane w niego działo ha ha ha
Podczas budowy statku jest pewien element losowy, ale zwykle nie decydujący. Podczas lotu jest gorzej, ale w sumie jest w porządku. O fakcie że gra jednak promuje doświadczenie świadczą dodatki - jeśli jest za łatwo w internecie można znaleźć Rough Road Ahead, IMO dla masochistów.
autor:
zephyr
Lekka, losowa, ale nie bezmyślna
Przed graczem stoi zadanie wybudowania jak najlepszego statku z dostępnych puzzli. Zasady składania są proste - 2 rodzaje złączek i złącza uniwersalne, tak jak w Carcasonne krawędzie kafelków muszą do siebie pasować, banał. Ale elementów jest cała chmara, a to że kafle do siebie pasują nie oznacza że zbudowany z nich statek będzie funkcjonalny, budowa czegoś sensownego wymaga pewnego ogrania. Dodatkowo przesadnego optymalizatora do muru przyciśnie klepsydra. Skończyłeś? Obróć klepsydrę! Za 30 sekund każdy leci tym co do tej pory zbudował :)
Po budowie czas na crash test. Zobaczmy jak statek sprawdzi się w boju, ciągnąc losowe karty wydarzeń. Można oczywiście podejrzeć większość wydarzeń (albo w ogóle wyeliminować losowość) ale nie o to w tej grze chodzi, duży meteor na (rzut kostką) 4 linii, mi odpadła tarcza, buu a mi połowa statku, a mi ładownia, a ja mam wycelowane w niego działo ha ha ha
Podczas budowy statku jest pewien element losowy, ale zwykle nie decydujący. Podczas lotu jest gorzej, ale w sumie jest w porządku. O fakcie że gra jednak promuje doświadczenie świadczą dodatki - jeśli jest za łatwo w internecie można znaleźć Rough Road Ahead, IMO dla masochistów.
dodano: 2009-11-26
Mix gier w 1:)
autor:
kasia_babinska
Kiedy co jakiś czas przeglądam katalog planszomianii wpadnie mi w oko jakaś gra, no ale tym razem oczy przykułem do monitora gdyż za małą sumkę mogłem mieć fantastyczną grę, która od pewnego czasu dosłownie wisi mi nad głową w postaci papierowego zapisu nad moim biurkiem:) Zamówiłem oczywiście za pośrednictwem mojej dziewczyny i już ciesze się z produktu. Jestem po 3 partiach, dokładnym czytaniu instrukcji, którą po przeczytaniu potencjalnemu kandydatowi do gry streścimy w 15 minut i już możemy ruszyć na podbój kosmosu składanym na prędce statkiem z części jakie mamy pod ręką. Na czym ta gra polega ? mamy w niej kilka etapów. Pierwszy kiedy leży przed nami najmniejsza z trzech możliwych kart statku polega na wypełnianiu jego wnętrza zaopatrzenia poczynając od silników, poprzez kapsuł dla załogi i kosmitów zabieranych po drodze na działach o różnej sile kończąc. Nie jest tak łatwo, części jak na złość nie chcą pasować, a czas się kończy ... bo wszystkiego pilnuje klepsydra:) Po skompletowaniu statku startujemy w bezkresną czerń kosmosu gdzie czekają na nas losowane karty z przygodami w stylu napad piratów, deszcz meteorytów, lądowanie na planecie, opuszczany statek gdzie oczywiście wbrew przepisom bhp wchodzimy wynosząc jak największe ilości towarów, które po zakończonym locie sprzedajemy za gwiezdną walutę, oczywiście gdy dolecimy, bo po drodze nasza załogą może zostać zdematerializowana, a statek nam się rozpadnie:) Może brzmi to strasznie, ale gra jest fantastyczna, przyjemna , kolorowa, i ubaw w niej po pachy. Najlepszy jest koniec, bo kto tu wygrywa?? Z pomocą i humorem jak zwykle przychodzi nam instrukcja, która informuje nas, że grę wygrywa ten gracz, który ma choć jeden kosmokredyt, powiecie zaraz, że "zaraz przecież wszyscy coś przez grę zarobią" i tak właśnie jest, ale wygrywają wszyscy, którzy mają ww kredyty, bo tu o dobrą zabawę chodzi:) Polecam!!!
autor:
kasia_babinska
Kiedy co jakiś czas przeglądam katalog planszomianii wpadnie mi w oko jakaś gra, no ale tym razem oczy przykułem do monitora gdyż za małą sumkę mogłem mieć fantastyczną grę, która od pewnego czasu dosłownie wisi mi nad głową w postaci papierowego zapisu nad moim biurkiem:) Zamówiłem oczywiście za pośrednictwem mojej dziewczyny i już ciesze się z produktu. Jestem po 3 partiach, dokładnym czytaniu instrukcji, którą po przeczytaniu potencjalnemu kandydatowi do gry streścimy w 15 minut i już możemy ruszyć na podbój kosmosu składanym na prędce statkiem z części jakie mamy pod ręką. Na czym ta gra polega ? mamy w niej kilka etapów. Pierwszy kiedy leży przed nami najmniejsza z trzech możliwych kart statku polega na wypełnianiu jego wnętrza zaopatrzenia poczynając od silników, poprzez kapsuł dla załogi i kosmitów zabieranych po drodze na działach o różnej sile kończąc. Nie jest tak łatwo, części jak na złość nie chcą pasować, a czas się kończy ... bo wszystkiego pilnuje klepsydra:) Po skompletowaniu statku startujemy w bezkresną czerń kosmosu gdzie czekają na nas losowane karty z przygodami w stylu napad piratów, deszcz meteorytów, lądowanie na planecie, opuszczany statek gdzie oczywiście wbrew przepisom bhp wchodzimy wynosząc jak największe ilości towarów, które po zakończonym locie sprzedajemy za gwiezdną walutę, oczywiście gdy dolecimy, bo po drodze nasza załogą może zostać zdematerializowana, a statek nam się rozpadnie:) Może brzmi to strasznie, ale gra jest fantastyczna, przyjemna , kolorowa, i ubaw w niej po pachy. Najlepszy jest koniec, bo kto tu wygrywa?? Z pomocą i humorem jak zwykle przychodzi nam instrukcja, która informuje nas, że grę wygrywa ten gracz, który ma choć jeden kosmokredyt, powiecie zaraz, że "zaraz przecież wszyscy coś przez grę zarobią" i tak właśnie jest, ale wygrywają wszyscy, którzy mają ww kredyty, bo tu o dobrą zabawę chodzi:) Polecam!!!
dodano: 2009-02-07
autor:
planszolandia
Galaxy Trucker to gra zaliczona do gatunku gier strategicznych zaprojektowana przez autora "nowego pokolenia planszówek rodem z Czech "Vlaady Chvatila. Przyznam szczerze, że gra jest bardzo dziwna w swoim gatunku i zarazem bardzo interesująca.
Głównym celem rozgrywki jest zdobycie kosmicznych towarów na odległych planetach i bezpieczne dostarczenie ich na do siedziby Korporacji. Za najszybsze dostarczenie towarów gracze otrzymują kosmiczne kredyty. Gracz, który zdobędzie ich najwięcej wygrywa. Fabuła gry jest bardzo prosta ale za to oprawa gry jest bardzo oryginalna. Nie było by nic w tym dziwnego, gdyby nie fakt, że zanim wyruszymy w podbój kosmosu sami musimy zbudować sobie pojazd kosmiczny. Kosmiczna przygoda symulowana jest za pomocą zagrywania kart akcji. Dzięki nim przeżywamy różne przygody, z których nie zawsze uda nam się wyjść cało z opresji.
Całą ta zabawa powtarza się trzykrotnie. Za każdym razem statki są coraz większe i wymagają użycia większej ilości kosmicznych elementów a przygody kosmiczne są coraz bardziej trudne i bardziej wymagające. Po kilku rozgrywkach muszę stwierdzić,że można mieć strategię budowy statku o rożnych parametrach, o dużych ładowniach, wielu kabinach dla kosmonautów, silnego uzbrojenia pojazdu. Ale poza tym gra płata niesamowite figle podczas kosmicznych przygód. Karty są bardzo, losowe a kości nie ubłagane. Gra nie wymaga podejmowania trudnych decyzji. To pokazuje, że Vlaada Chvatil nadał trochę inny wymiar grze strategicznej. Można w nią grać bez żadnego nadęcia i bardzo dobrze spędzać czas. To gra, która zachwyca banalnym rozwiązaniem i daje dużo radości podczas rozgrywki. Przez ponad 40 minut możą się wczuć w kosmicznego hulakę. Rozładowuje napięcie i zatrzymuje czas - kosmiczna magia rodem z Czech.
autor:
planszolandia
Galaxy Trucker to gra zaliczona do gatunku gier strategicznych zaprojektowana przez autora "nowego pokolenia planszówek rodem z Czech "Vlaady Chvatila. Przyznam szczerze, że gra jest bardzo dziwna w swoim gatunku i zarazem bardzo interesująca.
Głównym celem rozgrywki jest zdobycie kosmicznych towarów na odległych planetach i bezpieczne dostarczenie ich na do siedziby Korporacji. Za najszybsze dostarczenie towarów gracze otrzymują kosmiczne kredyty. Gracz, który zdobędzie ich najwięcej wygrywa. Fabuła gry jest bardzo prosta ale za to oprawa gry jest bardzo oryginalna. Nie było by nic w tym dziwnego, gdyby nie fakt, że zanim wyruszymy w podbój kosmosu sami musimy zbudować sobie pojazd kosmiczny. Kosmiczna przygoda symulowana jest za pomocą zagrywania kart akcji. Dzięki nim przeżywamy różne przygody, z których nie zawsze uda nam się wyjść cało z opresji.
Całą ta zabawa powtarza się trzykrotnie. Za każdym razem statki są coraz większe i wymagają użycia większej ilości kosmicznych elementów a przygody kosmiczne są coraz bardziej trudne i bardziej wymagające. Po kilku rozgrywkach muszę stwierdzić,że można mieć strategię budowy statku o rożnych parametrach, o dużych ładowniach, wielu kabinach dla kosmonautów, silnego uzbrojenia pojazdu. Ale poza tym gra płata niesamowite figle podczas kosmicznych przygód. Karty są bardzo, losowe a kości nie ubłagane. Gra nie wymaga podejmowania trudnych decyzji. To pokazuje, że Vlaada Chvatil nadał trochę inny wymiar grze strategicznej. Można w nią grać bez żadnego nadęcia i bardzo dobrze spędzać czas. To gra, która zachwyca banalnym rozwiązaniem i daje dużo radości podczas rozgrywki. Przez ponad 40 minut możą się wczuć w kosmicznego hulakę. Rozładowuje napięcie i zatrzymuje czas - kosmiczna magia rodem z Czech.
dodano: 2008-11-28
ZABAWA ZABAWA ZABAWA
autor:
Gorski Mateusz
Znakomita lekka gra.
W sumie sa 3 rundy a w kazdej rundzie dwa etapy (budowa statku i podroz).
Podczas budowy statku jest masa frajdy, bo robimy to na czas i wszyscy z jednej puli dostepnych elementów. Staramy sie wszystko dobrze zaplanować, ale i tak nigdy nie wychodzi nam tak jakbyśmy chcieli i nasz statek wyglada conajmniej pokracznie :]
W drugim etapie musimy takim pokracznym statkiem wyruszyć w przestrzen kosmmiczna i dotrwać do jej końca co często się nie udaje.
To jedna z tych gier w któe raczej gra sie dla samej frajdy niz dla zwyciestwa, jest tu sporo losowości, ale w przypadku tej gry jest ona raczej zaletą, bo przeciez przestrzen kosmiczna tez jest trudna do zaplanowania. Polecam gre wszystkim chcacym odpocząc po mozgozernych tytułach - tu udaje sie to znakomicie.
autor:
Gorski Mateusz
Znakomita lekka gra.
W sumie sa 3 rundy a w kazdej rundzie dwa etapy (budowa statku i podroz).
Podczas budowy statku jest masa frajdy, bo robimy to na czas i wszyscy z jednej puli dostepnych elementów. Staramy sie wszystko dobrze zaplanować, ale i tak nigdy nie wychodzi nam tak jakbyśmy chcieli i nasz statek wyglada conajmniej pokracznie :]
W drugim etapie musimy takim pokracznym statkiem wyruszyć w przestrzen kosmmiczna i dotrwać do jej końca co często się nie udaje.
To jedna z tych gier w któe raczej gra sie dla samej frajdy niz dla zwyciestwa, jest tu sporo losowości, ale w przypadku tej gry jest ona raczej zaletą, bo przeciez przestrzen kosmiczna tez jest trudna do zaplanowania. Polecam gre wszystkim chcacym odpocząc po mozgozernych tytułach - tu udaje sie to znakomicie.
dodano: 2008-11-16
Świetna zabawa w kosmicznej scenerii.
autor:
Geko
Flagowy produkt czeskiej ofensywy nowoczesnych planszówek. Gra składa się z 3 rund, a każda z rund z dwóch faz: budowy statku i lotu. Podczas fazy budowy statku, w czasie rzeczywistym (bez podziału na tury) przeglądamy i ewentualnie wykładamy na planszę (zarys statku) żetony z zakrytej puli. Żetony te to np. silniki, lasery, ładownie, kabiny, osłony, itd. Każdy żeton ma różne rodzaje łączników i trzeba się kierować pewnymi zasadami przy układaniu żetonów obok siebie - tj. te łączniki muszą do siebie odpowiednio pasować. Poza tym każdy żeton, ma określone zasady wykładania go na statku, np. silniki muszą być zwrócone do tyłu i musi być za nimi przynajmniej jedno puste miejsce. Oprócz układania statku w pierwszej fazie można podglądać wylosowane karty wydarzeń i odpowiednio do nich budować nasz statek. Jak już wszyscy skończą budować statek (ostatnia osoba jest poganiana przez klepsydrę), przechodzimy do fazy lotu. Faza ta polega właśnie na rozpatrywaniu kart wydarzeń. A czekają nas m.in. opuszczone bazy (gdzie możemy zabrać dobra do ładowni), puste przestrzenie (gdzie pędzimy do przodu w zależności od siły silników), kosmiczni piraci, czy deszcz meteorów (tu trzeba korzystać z naszych laserów), itd. Ogólnie podczas lotu możemy zarobić jakieś pieniądze, zebrać towary do ładowni, albo stracić pół statku, co może się zdarzyć, gdy meteory/lasery trafią go w czuły punkt. Komu uda się ukończyć lot, ten sprzedaje swoje towary za pieniądze. Dodatkowe pieniądze dostajemy też za kolejność zakończenia lotu i najładniejszy statek. I tak rozgrywamy trzy rundy, za każdym razem z coraz większym statkiem i coraz dłuższym lotem.
Ogólnie losowość w grze jest całkiem duża, co jednak absolutnie nie przeszkadza świetnie przy niej się bawić. Budowanie statku jest bardzo emocjonujące (wszystkiego chciałoby się mieć dużo, a to jest niemożliwe, dodatkowo trzeba się śpieszyć) a lot to również chwile napięcia (zwłaszcza przy atakach piratów) i salwy śmiechu, gdy okazuje się, że właśnie straciliśmy większą część naszego statku.
Jeśli miałbym wymienić wady gry, to poza wspomnianą losowością, można dodać dość długie tłumaczenie zasad (ale po pierwszej grze wszystko staje się jasne i proste). Mimo tego gra jest naprawdę nowatorska i zapewnia świetny relaks i zabawę.
autor:
Geko
Flagowy produkt czeskiej ofensywy nowoczesnych planszówek. Gra składa się z 3 rund, a każda z rund z dwóch faz: budowy statku i lotu. Podczas fazy budowy statku, w czasie rzeczywistym (bez podziału na tury) przeglądamy i ewentualnie wykładamy na planszę (zarys statku) żetony z zakrytej puli. Żetony te to np. silniki, lasery, ładownie, kabiny, osłony, itd. Każdy żeton ma różne rodzaje łączników i trzeba się kierować pewnymi zasadami przy układaniu żetonów obok siebie - tj. te łączniki muszą do siebie odpowiednio pasować. Poza tym każdy żeton, ma określone zasady wykładania go na statku, np. silniki muszą być zwrócone do tyłu i musi być za nimi przynajmniej jedno puste miejsce. Oprócz układania statku w pierwszej fazie można podglądać wylosowane karty wydarzeń i odpowiednio do nich budować nasz statek. Jak już wszyscy skończą budować statek (ostatnia osoba jest poganiana przez klepsydrę), przechodzimy do fazy lotu. Faza ta polega właśnie na rozpatrywaniu kart wydarzeń. A czekają nas m.in. opuszczone bazy (gdzie możemy zabrać dobra do ładowni), puste przestrzenie (gdzie pędzimy do przodu w zależności od siły silników), kosmiczni piraci, czy deszcz meteorów (tu trzeba korzystać z naszych laserów), itd. Ogólnie podczas lotu możemy zarobić jakieś pieniądze, zebrać towary do ładowni, albo stracić pół statku, co może się zdarzyć, gdy meteory/lasery trafią go w czuły punkt. Komu uda się ukończyć lot, ten sprzedaje swoje towary za pieniądze. Dodatkowe pieniądze dostajemy też za kolejność zakończenia lotu i najładniejszy statek. I tak rozgrywamy trzy rundy, za każdym razem z coraz większym statkiem i coraz dłuższym lotem.
Ogólnie losowość w grze jest całkiem duża, co jednak absolutnie nie przeszkadza świetnie przy niej się bawić. Budowanie statku jest bardzo emocjonujące (wszystkiego chciałoby się mieć dużo, a to jest niemożliwe, dodatkowo trzeba się śpieszyć) a lot to również chwile napięcia (zwłaszcza przy atakach piratów) i salwy śmiechu, gdy okazuje się, że właśnie straciliśmy większą część naszego statku.
Jeśli miałbym wymienić wady gry, to poza wspomnianą losowością, można dodać dość długie tłumaczenie zasad (ale po pierwszej grze wszystko staje się jasne i proste). Mimo tego gra jest naprawdę nowatorska i zapewnia świetny relaks i zabawę.
Niby nie jestem jakimś wielkim fanem tej gry... a jednak nigdy nie odmawiam partyjki =) zakręcona, wesoła - po prostu kwintesencja dobrej zabawy. Doskonale sprawdza się jako prezent dla początkujących planszówkowiczów. Stosunek ceny do jakości (zarówno pod względem grywalności jak i komponentów) jest REWELACYJNY!